← Powrót do Bazy Wiedzy

Terapia grupowa DDA: 7 zasad, które musisz znać, zanim wejdziesz do sali

Dzisiaj chcę poruszyć temat, który jest fundamentem skutecznego leczenia, a o którym mówi się zdecydowanie za mało. Temat, który budzi w nas pierwotny, właściwie niemal zwierzęcy lęk. Mówię o terapii grupowej.

Wyobraź sobie taką sytuację. Czujesz, że w twoim życiu coś uwiera? Może to powracająca pustka? Może ciągłe konflikty w związkach? A może poczucie, że kręcisz się w kółko ze swoimi nawykami. Idziesz do specjalisty i słyszysz zdanie: "Najlepsza dla pana, najlepsza dla pani będzie psychoterapia grupowa."

I co się wtedy dzieje? W ułamku sekundy w twojej głowie pojawia się mur. Czujesz ścisk w żołądku, a myśli zaczynają galopować. Co, mam wejdź do sali pełnej obcych ludzi i opowiadać im o moich największych wstydach? O tym, jak płaczę w poduszkę albo o tym, czego się boję? Przecież oni mnie wyśmieją, ocenią, albo co gorsza spotkam tam kogoś znajomego.

Ten opór jest potężny. Wiem, bo widzę go w oczach moich pacjentów niemal każdego dnia. Niestety bardzo często ten lęk sprawia, że ludzie rezygnują z pomocy, zanim tak naprawdę zaczną.

Dlatego nagrywam ten materiał. Chcę dać ci mapę. Chcę ci powiedzieć, jak przygotować się do terapii grupowej mentalnie i emocjonalnie, żebyś nie tylko ją przetrwał, ale żeby stała się ona punktem zwrotnym w twoim życiu. Przygotowałam dla ciebie siedem fundamentalnych zasad.

ZASADA 1: Lęk jest twoim sprzymierzeńcem

Żyjemy w kulturze, która każe nam być twardym i ogarniętym. Wydaje nam się, że na terapię trzeba przyjść gotowym, spokojnym i z uporządkowaną historią. To bzdura. Lęk przed wejściem do grupy jest biologiczny. Przez tysiące lat ewolucji bycie ocenianym i odrzucanym przez grupę oznaczało śmierć.

Moja rada: Nie walcz z tym. Nie zakładaj maski luzaka. Najlepsze co możesz zrobić na pierwszym spotkaniu to złamać tabu i powiedzieć na głos: "Słuchajcie, mam na imię Tomek i cholernie się boję. Czuję się tu nieswojo. Mam ochotę wyjść". Wiesz co się wtedy dzieje? Magia. Napięcie opada, a ty widzisz jak inni oddychają z ulgą, bo czują dokładnie to samo. Szczerość to klucz.

ZASADA 2: Grupa to mikrokosmos twojego życia

Grupa to laboratorium relacji. Ludzie, których tam spotkasz nie są przypadkowi, a raczej twoje reakcje na nich nie będą przypadkowe. Zobaczysz, że po kilku spotkaniach ktoś zacznie cię irytować dokładnie tak jak twój szef. Ktoś inny wzbudzi w tobie lęk, jaki czułeś przy ojcu. Ktoś inny będzie cię ignorował tak, jak robił to twój partner.

W psychologii nazywamy to przeniesieniem. To niesamowita okazja, żeby na żywo zobaczyć jak ty budujesz relacje. Jeśli ktoś na grupie doprowadza cię do szału, zatrzymaj się. Zadaj sobie pytanie: kogo on mi przypomina? Dlaczego to konkretne zachowanie tak mnie boli? To właśnie w tych trudnych momentach odbywa się prawdziwa terapia.

ZASADA 3: Pułapka "Ja tu nie pasuję"

To jest najczęstszy mechanizm obronny. Siedzisz na krześle i twój umysł zaczyna produkować wymówki: "Mój problem to pikuś przy ich tragediach" albo "Ci ludzie są jacyś dziwni, ja jestem normalny". Szukanie różnic pozwala ci nie angażować się emocjonalnie.

Twoim zadaniem jest szukanie podobieństwa w emocjach. Możesz siedzieć obok kogoś o zupełnie innym statusie czy wieku, ale możecie czuć ten sam paraliżujący wstyd czy samotność. Kiedy zaczniesz słuchać ich emocji, zrozumiesz, że wcale nie jesteś taki inny. To leczy poczucie izolacji.

ZASADA 4: Nie idziesz tam, żeby być lubianym

Wielu z nas to tak zwani "zadowalacze". Chcemy być mili, żeby tylko inni nas nie odrzucili. Jeśli przeniesiesz ten schemat na terapię, zmarnujesz czas. Grupa to poligon doświadczalny. Możesz pierwszy raz w życiu bezpiecznie zdjąć maskę grzecznej dziewczynki czy miłego gościa.

Masz prawo się nie zgadzać, masz prawo czuć złość. Masz prawo powiedzieć komuś: "To co mówisz mnie rani albo nudzi mnie twoja historia". Autentyczność leczy. Terapia ma być prawdziwa, a nie uprzejma.

ZASADA 5: Dajesz tyle, ile bierzesz

Terapia grupowa to nie Netflix. Nie możesz usiąść z popcornem i tylko patrzeć jak inni pracują. Wyobraź sobie, że grupa to stół szwedzki. Jest tam mnóstwo jedzenia, ale nikt ci go nie poda do ust. Musisz sam wstać i sobie nałożyć. Jeśli będziesz milczeć i nie wyniesiesz swoich problemów tu i teraz, skorzystasz z terapii w 10%. Musisz zaryzykować i wejść na środek.

ZASADA 6: Tajemnica to fundament

Zasada jest nienegocjowalna: Wszystko co wydarza się w sali, zostaje w sali. Nie rozmawiamy o historiach innych z nikim z zewnątrz. Jesteśmy powiernikami swoich sekretów. Dla osób z domów dysfunkcyjnych, gdzie sekrety służyły do manipulacji, doświadczenie grupy, która szanuje granice, jest pierwszym w życiu doświadczeniem bezpiecznej więzi.

ZASADA 7: Daj sobie czas

To jest proces, a nie magiczna pigułka. Schematy, które budowałeś przez 20, 30 czy 40 lat nie znikną po trzech spotkaniach. Przygotuj się na tzw. kaca terapeutycznego. Możesz wyjść z sesji rozbity, smutny, zły. To normalne. Kiedy lekarz czyści głęboką ranę, to boli bardziej niż kiedy była przykryta bandażem. Ale ten ból jest potrzebny, żeby rana się zagoiła.

Podsumowanie

Te siedem zasad jest uniwersalnych dla każdej psychoterapii grupowej. Jednak jako terapeutka widzę, że są pewne grupy ludzi, które potrzebują specyficznego podejścia i konkretnych narzędzi.

Chcesz pracować głębiej pod moim okiem?

Aktualnie otwieram nabór do dwóch wyjątkowych grup online:

  • 👉 Grupa DDA: Dla osób z bagażem z dzieciństwa (alkohol, przemoc, chłód emocjonalny). Pracujemy nad realną zmianą schematów. Sprawdź szczegóły
  • 👉 Grupa Zapobiegania Nawrotom: Dla osób uzależnionych, które utrzymały abstynencję, ale czują, że to wciąż walka. Dołącz do nas

Pamiętaj, najtrudniejszy krok to ten pierwszy. Przyjść i usiąść w kręgu. Potem dzieje się magia grupy. Jestem bardzo ciekawa, co ciebie najbardziej przeraża w wizji terapii grupowej? Napisz koniecznie w komentarzu pod filmem.

Dbajcie o siebie i do zobaczenia.