Wyobraź sobie spokojny wieczór. Jesteś po pracy, włączasz ulubiony serial i sięgasz po kieliszek. Na zewnątrz cisza, czujesz ulgę. Jednak w głębi duszy słyszysz coś jeszcze. Delikatne pukanie do drzwi twojej świadomości: "Czy to znowu będzie alkohol, żeby się wyciszyć?".
Myślisz, czy nie brzmi znajomo? Często to na pozór niewinne, ciche gesty uświadamiają nam problem. Już samo picie w samotności traktowane jest przez terapeutów jako pierwszy alarmujący sygnał. Początkowo możemy przekonywać siebie, że mamy wszystko pod kontrolą, ale stopniowo coś się zmienia.
Ciche oznaki nałogu
Nikt nie wpada w nałóg z dnia na dzień. Picie wymyka się spod kontroli najpierw bardzo cichymi oznakami. Może zdarza ci się częściej niż zwykle sięgać po drinka po ciężkim dniu jako sposób na rozładowanie stresu? Początkowo tłumaczysz sobie: "zasłużyłem na odrobinę relaksu, to normalne".
Jednak ilekroć zaczynasz myśleć: "Muszę to wypić" zamiast "może nie tym razem" — organizm wysyła ci sygnały. Subtelne oznaki to także na przykład częstsze poszukiwanie okazji do picia. Jeśli zwykłe weekendowe wino przeradza się w cotygodniową tradycję czy też nawet codzienny rytuał po pracy, Twoje relacje z alkoholem ulegają przesunięciu.
Czy zauważyłeś, że coraz częściej kupujesz alkohol na zapas? Nawet gdy nie masz żadnej okazji? To takie zwykłe nawyki mogą oznaczać, że alkohol stał się domyślną odpowiedzią na trudniejsze momenty. Najważniejsze jest to, by to dostrzec, a nie ignorować, bo z każdym dniem łatwiej zacząć niż przestać.
Sztuczki Twojego umysłu
Twój umysł potrafi ukrywać przyczynę nawet przed tobą samym. To mechanizmy zaprzeczenia i usprawiedliwiania — sprytne sztuczki psychiki chroniące poczucie własnej wartości.
Formy obronne:
- 🛡️ Proste zaprzeczenie: "Ja uzależniony? Skąd!".
- 🛡️ Minimalizowanie: "To tylko dwa kieliszki".
- 🛡️ Obwinianie: "To wszystko przez stres w pracy".
- 🛡️ Racjonalizowanie: "Inni też tak mają".
Im głębiej w to wchodzisz, tym trudniej przyznać: "mam problem". Prawda jest taka, że te myśli to właśnie typowy objaw uzależnienia. Twój mózg nie chce przyjąć, że coś jest nie tak.
Emocjonalna karuzela
Zauważ, że nałóg powoli zmienia twoje emocje. Na początku czujesz się pewniejszy, otwarty. Jednak zaraz potem możesz stać się nadmiernie pobudzony lub agresywny. To efekt gwałtownego spadku nastroju, kiedy alkohol przestaje działać.
Osoby uzależnione, gdy są bez alkoholu, bywają dosłownie "elektryczne". Mają ciągłe napięcie, brak cierpliwości. Po wieczornej libacji pojawiają się wyrzuty sumienia: "Dlaczego znów nie mogłem przestać?". Twój umysł, uciekając od tego bólu, wykreśla prawdę i ukrywa problem.
Priorytety: Alkohol na pierwszym miejscu
Gdy alkohol staje się ważniejszy niż cokolwiek, zaczynasz go stawiać na pierwszym miejscu kosztem bliskich spraw. Czy zauważyłeś, że coraz częściej pomijasz rodzinne obiady lub nie możesz spędzić czasu z dziećmi, bo musisz zdążyć się napić? To bardzo poważny sygnał.
Wspólne chwile z bliskimi zastępują kolejne puste kieliszki. Niedokończone zadania w pracy, nieodebrane telefony — świat obok ciebie jakby zwolnił. Jeśli zaczynasz rezygnować z hobby, bo wolisz zostać sam na sam z alkoholem, sytuacja jest alarmująca.
Głód i sygnały z ciała
Zwróć uwagę na to, jak reagujesz, gdy alkoholu zabraknie. Jeśli czujesz szybko narastający niepokój, drżenie rąk, potliwość — to klasyczne objawy głodu alkoholowego. Organizm wrzeszczy: "Czegoś mi brakuje!".
Podsumowanie podstępnych znaków:
- ⚠️ Picie w samotności: Nawet bez okazji, jako ucieczka.
- ⚠️ Coraz większe dawki: Ten sam efekt wymaga więcej alkoholu (rosnąca tolerancja).
- ⚠️ Odliczanie do picia: Dzień podporządkowany myśli "wieczorem się napiję".
- ⚠️ Niepokój bez alkoholu: Brak możliwości zrelaksowania się na sucho.
- ⚠️ Huśtawka nastrojów: Nagłe przejścia od rozbawienia do smutku i zmęczenia.
Odzyskanie steru jest możliwe
Nie jesteś sam, nie jesteś sama. Najważniejsze to przyznać się przed sobą: dzieje się coś niepokojącego. Rozpoznanie utraty kontroli to pierwszy krok do zmiany, a nie porażka. Każdy dzień, w którym zdobywasz się na mały krok, jest już sukcesem.
Zrób ten krok
Możesz zwrócić się do przyjaciela czy terapeuty. Jeśli szukasz bezpiecznej przestrzeni do pracy nad sobą, zapraszam cię do moich grup online:
Trzymam za ciebie kciuki, bo odzyskanie steru jest możliwe. Powodzenia.
Zasubskrybuj kanał i daj łapkę w górę — to pomaga docierać do osób, które naprawdę tego potrzebują. Do zobaczenia. M.