← Powrót do Bazy Wiedzy

Dlaczego tak kochasz, a tak cierpisz? Style Przywiązania DDA

Jeśli oglądasz ten film, to prawdopodobnie twoje życie uczuciowe przypomina pole bitwy. Albo jesteś w wiecznym pościgu za kimś, kto nie chce ci dać miłości, albo uciekasz przed kimś, kto chce ci ją dać, albo, co najgorsze, robisz obie te rzeczy na raz.

Jako dorosłe dziecko alkoholika lub osoba z domu dysfunkcyjnego dostałaś na starcie uszkodzony kompas. Twoja mapa miłości została narysowana w domu, w którym miłość mieszała się z lękiem, wściekłością i wstydem.

Dzisiaj nie będziemy mówić o randkowaniu, nie będziemy mówić o tym, jak zdobyć faceta. Dzisiaj zejdziemy do piwnicy. Opowiem ci o stylach przywiązania. O tym jak twoje pierwsze trzy lata życia zaprogramowały twój mózg na konkretny rodzaj cierpienia w miłości.

Dowiesz się dlaczego wysyłasz 50 SMS-ów do faceta, który milczy. Dowiesz się dlaczego dusisz się, gdy ktoś chce cię przytulić. I najważniejsze, dowiesz się, czy jesteś na to skazana do końca życia.

Czym jest styl przywiązania?

To biologiczny program wgrany w twój układ nerwowy. Jako niemowlę jesteś bezbronna. Żeby przeżyć, musisz utrzymać bliskość z opiekunem, matką, ojcem. Twój mózg monitoruje, czy oni są, czy oni są dostępni, czy jestem bezpieczna.

W zdrowym domu odpowiedź brzmi: Tak, jesteś bezpieczna. Kiedy płaczę, mama przychodzi. Kiedy się boję, tata mnie tuli. Dziecko uczy się, że potrzeby są ważne, świat jest dobry, ludzie nie ranią. To rodzi styl bezpieczny.

A teraz spójrzmy na dom z problemem alkoholowym. Tutaj odpowiedź brzmi: To zależy. Zależy czy tata jest trzeźwy. Zależy czy mama ma depresję czy dobry dzień. Zależy czy nie było awantury.

Twoja bezpieczna baza była jednocześnie źródłem twojego największego lęku. Osoba, do której powinnaś biec po ukojenie, czyli rodzic, była tą osobą, która cię przerażała.

To wywołuje w mózgu dziecka zwarcie. Błąd krytyczny systemu. Boję się, więc muszę biec do mamy. Ale to mama krzyczy, więc muszę uciekać od mamy. Ale boję się, więc muszę biec do mamy. W tym momencie twój mózg musiał wybrać strategię przetrwania. Musiał wybrać mniejsze zło. I tak powstały style pozabezpieczne, które dziś, 30 lat później niszczą twoje związki.

Trzy Style Pozabezpieczne

1. STYL LĘKOWY (ANXIOUS)

Jeśli w twoim domu rodzic był niekonsekwentny, raz czuły i kochający, a za chwilę zimny i pijany, odpychający lub nieobecny – nigdy nie wiedziałaś na co trafisz. Miłość była jak gra w ruletkę.

Czego nauczył się twój mózg? Muszę się starać bardziej. Muszę głośniej płakać. Muszę kontrolować rodzica, żeby nie zniknął.

Dziś twoim paliwem jest lęk przed porzuceniem. Analizujesz każdy gest partnera. Dlaczego westchnął? Czy on mnie już nie kocha? Jeśli on nie odpisuje przez godzinę, ty wpadasz w panikę. Chcesz być z nim 24/7. Twoja strategia to GONIĆ.

2. STYL UNIKAJĄCY (AVOIDANT)

Rodzic był odrzucający lub inwazyjny. Kiedy płakałaś, słyszałaś: "Przestań ryczeć". Kiedy chciałaś przytulić się, byłaś odpychana. Albo rodzic pożerał cię swoimi problemami, robiąc z ciebie swojego powiernika.

Twój mózg nauczył się: Bliskość boli, potrzeby są złe. Nikomu nie można ufać. Muszę radzić sobie sama.

Dziś jesteś dorosłą "Zosią Samosią". Twoim paliwem jest lęk przed pochłonięciem. Kiedy robi się zbyt intymnie, ty się wycofujesz. Uciekasz w pracę, w hobby, w milczenie. Szukasz wad w partnerze, żeby go odepchnąć. Twoja strategia to UCIEKAĆ.

3. STYL ZDEZORGANIZOWANY

Mieszanka wybuchowa. Powstaje w domach, gdzie była przemoc lub silny chaos alkoholowy. Twój mózg ma wciśnięty gaz (lęk: pragnę miłości) i hamulec (unikanie: boję się miłości) jednocześnie.

Przyciągasz partnera, a gdy podchodzi blisko – wpadasz w panikę. Gdy odchodzi – wpadasz w rozpacz. To życie w ciągłym rozdarciu. Osoby z tym stylem najczęściej wchodzą w toksyczne, burzliwe związki pełne rozstań i powrotów.

Pułapka Lękowo-Unikająca

Dlaczego osoba lękowa zawsze znajdzie unikającego? To nie jest przypadek. To biologiczne dopasowanie. To jest tak zwany taniec śmierci.

To jest uzależniające jak heroina. Te skoki napięcia (kortyzol) i ulgi (dopamina) trzymają was razem silniej niż obrączka. Ale to nie jest miłość. To jest więź traumatyczna.

Czy da się to zmienić?

Dobra wiadomość: Styl przywiązania nie jest wyrokiem. To jest nawyk układu nerwowego, który dzięki neuroplastyczności możemy zmienić. Nazywamy to Zarobionym Stylem Bezpiecznym.

Jak zacząć?

  1. Świadomość: Musisz nazwać swój styl. "Teraz panikuję, bo włączył mi się lękowiec".
  2. Regulacja emocji: Naucz się uspokajać swój układ nerwowy samodzielnie.
  3. Wybór partnera: Świadomie wybieraj osoby o stylu bezpiecznym, nawet jeśli wydają się "nudne".

ĆWICZENIE: STOP KLATKA

Kiedy poczujesz impuls, żeby zadzwonić 10. raz albo żeby uciec – zatrzymaj się. Połóż rękę na sercu i zapytaj siebie: "Ile lat ma ta część mnie, która teraz panikuje?".

To nie jesteś dorosła ty. To pięcioletnia Kasia lub siedmioletnia Ania, która boi się, że tata nie wróci. Powiedz do niej: "Widzę cię, boisz się, ale ja tu jestem i nie zostawię cię".

Droga do stylu bezpiecznego to nie spacerek. To jak nauka chodzenia od nowa. Ale to jedyna droga do szczęśliwego związku.

Jeśli masz dosyć tego tańca śmierci i chcesz wreszcie poczuć spokój, zapraszam cię do mojego programu Warsztat: Przestań żyć w trybie alarmowym. To 6 tygodni pracy, która fizycznie zmienia reakcję twojego mózgu na bliskość.

Zasługujesz na miłość, która nie boli. Do zobaczenia.